Recenzje przygodówek
Overclocked: Historia o przemocy – recenzja
Twórcy gier przygodowych zamieniają się powoli w uroczych oszustów, podobnych do tych gentlemanów z lat trzydziestych, podrywających piękne panie na ładny ubiór i podkręcony wąsik.
Sherlock Holmes kontra Arséne Lupin – recenzja
Wysoki, poważny i bardzo dystyngowany mężczyzna w średnim wieku.
Jack Keane – recenzja
Dyktatorska władza Doktora T.
Carte Blanche – recenzja
Brzęk tłuczonego szkła, kapelusze z szerokim rondem nasuniętym na czoło i ciemne płaszcze z kołnierzem postawionym aż po brodę, zapach rozgrzanej do czerwoności stali, unoszący się w powietrzu proch i wartka akcja – któż nie lubi zaczepić czasem o dobry czarny kryminał Chandlera albo obejrzeć jeden ze starszych filmów kryminalnych?
The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy – recenzja
“Atlantis” – to słowo fanom przygodówek kojarzy się z piękną grafiką, niebanalnymi zagadkami i legendą o zaginionym lądzie.
Kurs: Wyspa Skarbów – recenzja
„Minęły cztery lata, od kiedy ostatni raz widziałem Długiego Johna Silvera, a teraz stary wilk morski prosi mnie, bym przejął jego skarb.
Sinking Island – recenzja
Benoit Sokal przyzwyczaił nas do solidnej porcji rozrywki.
Ghost in the Sheet – recenzja
Sielanka z biedronkami w tle Dawno, dawno temu… no, może nie całkiem dawno - no dobra, tak naprawdę to całkiem świeża sprawa.
Simon the Sorcerer 4 – recenzja
Czasami zdarza się, że jeden produkt jest tak zwanym „gwoździem do trumny” autorów.
Myst I – recenzja
Patrzę na migający wskaźnik kursora na wirtualnej kartce papieru w Wordzie, biorę głęboki oddech i myślę, że tak musiał się czuć Kopernik, zanim ujawnił światu swoją teorię.
Sanitarium – recenzja
„Are you sure you want to completely remove „Sanitarium” and all of its components?
Belief & Betrayal: Medalion Judasza – recenzja
Jonathan jest młodym dziennikarzem… któremu właściwie nie chce się pracować.
The Secrets of Da Vinci: Zakazany Manuskrypt – recenzja
Pamiętacie Konkurs Nowo-Roko-Szkolny zorganizowany przez AZ?
Barrow Hill – recenzja
Reklama dźwignią handlu – tak mówi przysłowie stare jak świat i na każdym kroku twórcy udowadniają nam, zwykłym konsumentom, że wszystko polega na skutecznym marketingu.
Zwierzęta z Elektrowni – recenzja
Wstęp do wstępu Na wstępie mała dygresja – nikomu nie trzeba chyba mówić, iż życie recenzenta byłoby znacznie łatwiejsze, gdyby produkcje, które musi opisać - jednoznacznie mu się podobały lub jednoznacznie mu się nie podobały.